Polskie blogi javowe
Dziś stworzyłem RSS który w zamierzeniu dostarczał będzie informacje z najważniejszych blogów javowych po polsku.
Aby subskrybować RSS kliknij na obrazku poniżej :
Jeśli znasz jakiś interesujący blog o Javie to daj mi znać jak najszybciej
Warsjava, Warsjava i po Warsjavie …
Dziś wybrałem się na konferencję organizowaną przez Warszawa JUG, czas więc na podsumowanie. Wszystko zaczęło się od pobudki o 4:00… Prysznic, kawcia i zasuwamy na przystanek MPK… Pociąg o 6:00 do Warszawy, z moich wyliczeń będę przed 9:00 na Dworcu Zachodnim… konferencja zaczyna się o 9:00
Ale nic jakoś dam radę, najwyżej opuszczę przywitanie Jacka Laskowskiego
Na MIMUW zjawiłem się koło 9:15 okazało się jednak, że chłopaki zachowali się wspaniale i postanowili poczekać na wszystkich dojeżdżających
Super, nic mnie nie ominie pomyślałem.
Pierwszy wykład o JAXB, już wtedy było widać że będzie to inna konferencja od Java Developers Day, mimo faktu, że ta druga była płatna to jednak jakość większości wykładów pozostawiała wiele do życzenia. Na Warsjavie miało być inaczej, mniejsza ilość wykładów za to dłuższe i z dużą ilością przykładów. Myślę sobie zajefajnie, wreszcie to na co czekałem, Łukasz Dywicki postanowił zaprezentować JAXB, framework do obsługi serializacji i deserializacji obiektów javy, na początku było widać, iż kolega miał małą tremę ale z czasem się rozkręcił i było zajebiście. Temat ciekawy, w dodatku nie brakowało mu wprawy
Szybkość tworzenia kodu, interakcja ze słuchaczami sprawiły, że nie można było się nudzić.
Swoją prezentacją zachęcił mnie tak bardzo, że zacznę zgłębiać temat dalej.
Drugi wykład prowadzony był przez Wiktora Gworka, Wiktor dzień wcześniej uprzedził mnie, że będzie się starał zaprezentować jak najwięcej fajerwerków i dokładnie tak było (JMS w JBoss, AJAX, Railsy…), wykład był bardzo ciekawy, nawet użyję stwierdzenia, że najciekawszy. Jednak na chwilkę zagadałem się z Jackiem Laskowskim za co chciałem przeprosić Wiktora, ale zawsze jak zacznę rozmawiać z Jackiem to mógłbym gadać i gadać
Na szczęście szybko powróciłem z dalekiej podróży a było do czego. Wiktor sobie świetnie radzi jako prelegent, widać było, że to nie pierwsza jego prezentacja zarówno szybkość kodowania jak i mała ilość błędów sprawiły, że prezentację oglądało się z największą uwagą. Na koniec dyskusja, chyba najdłuższa tego dnia, ja również coś dodałem od siebie (a jakżeby inaczej), dodałbym jeszcze więcej ale nie chciałem być zbyt upierdliwy i ledwo się powstrzymałem…
Kolejna prezentacja to OSGi w wykonaniu Sebastiana Pietrowskiego, widać było mniejsze obycie Sebastiana z prezentacjami, jednak sam fakt, iż była to prezentacja w postaci kodowania “na żywo” sprawił, że moim zdaniem była lepsza od większości prezentacji na JDD. Podczas tego wykładu miałem mały kryzys, jako że spałem w nocy tylko 2 godziny a sala była przyciemniona, musiałem trochę powalczyć ze sobą, ale dałem radę.
Przed kolejną prezentacją porozmawiałem z Waldkiem Kotem z BEA na temat jego prezentacji w PJUG, Waldek obiecał, że się zjawi w Krakowie tylko jeszcze nie wiadomo kiedy - zarobiony jest, zresztą chyba jak my wszyscy :/ Oczywiście ogromnie się ucieszyłem z uwagi na fakt, że taki prelegent to gwarancja interesującej i bogatej merytorycznie prezentacji.
W ogóle to zastanawiam się nad jakąś konfrontacją IBM - BEA (oczywiście na spotkaniu PJUG). Jacku, Waldku - jeśli to czytacie to pewnie pamiętacie jak już w maju, podczas Java TechConf proponowałem coś takiego… Co Wy na to ? Chętnie zobaczyłbym Was obydwóch w Krakowie.
Dobra wróćmy do konferencji… Ostatnia prezentacja była o Spring MVC i Freemarker, jako że Spring MVC używałem ponad prawie 1,5 roku temu w małym projekcie i pamiętam, że nie byłem nim zachwycony… Wiedziałem, iż prezentacja nie przykuje tak bardzo mojej uwagi ze względu na Spring MVC, za to Freemarker był dla mnie ciekawy, choćby dlatego, iż poruszę jego temat w jednej z moich kolejnych części tutoriala, czy jak to zasugerował Jacek - podręcznika ![]()
Freemarker jest powszechnie stosowany w Struts 2 więc będzie o czym pisać (no i dzięki temu będę miał te 10 części). Jeśli chodzi o sposób prezentacji to mam zastrzeżenia do głosu, prawie nic nie słyszałem ale w zasadzie jestem sam sobie winny bo mogłem usiąść bliżej. Widać było również tremę kolegi ale nie było moim zdaniem źle.
Jeśli miałbym podsumować całą konferencję to zaliczam ją do udanych, warto było wstać tak wcześnie, mimo że spałem 2 godziny i że bilety PKP kosztowały tylko 40 zł mniej niż za lot w obie strony do Belgii na JavaPolis ![]()
Jeśli ktoś zapyta czy warto było to odpowiem : JASNE !!!, trzeba więcej takich praktycznych 1,5 godzinnych wykładów a nie 45 minutowych dywagacji teoretycznych.
Poza samą konferencją istotna była dla mnie wymiana poglądów z Jackiem, zobaczyłem również jak ciekawe mogą być takie warsztaty, z pewnością będę chciał “podwędzić” ten pomysł i zrobić coś takiego u nas w Krakowie, oczywiście jeszcze lepszego
Podczas rozmowy z Jackiem padł temat dotyczący północnej Polski, dokładniej chodziło o to, że tam (podobno) nic się nie dzieje.
Więc jeśli czyta to ktoś ze Szczecina, Gdańska lubi innego dużego miasta na północy to gorąco zachęcam do założenia JUG`a. JUG`ów u nas nigdy za wiele… Jeśli boicie się, że wymaga to zbyt dużo pracy to zawsze możecie się zwrócić do ludzi z Warszawy, Wrocławia, Poznania i oczywiście Krakowa i popytać jak to jest - naprawdę warto
Tyle się już spisałem a jeszcze nie ponarzekałem nic. Dobra teraz czas na minusy (tak, tak są też minusy), których jest dwa. Głównym minusem była moim zdaniem sala, powinna być nachylona pod kątem i cały czas ta sama - ciekawym miejscem byłaby sala kinowa tak jak to ma miejsce w JavaPolis i jak miało to podobno miejsce na spotkaniach PLBUG, drugim minusem był automat do kawy który skasował mnie na 5 * normalnaCenaKawy ![]()
Poza tym nie mam większych zastrzeżeń… Już czekam na Waszą kwietniowo-majowo-czerwcową Javarsowię
Ehhhh te serwery aplikacyjne…
Ponieważ najpierw natrafiłem na ciekawą wymianę zdań między Tomkiem Szymańskim a Jackiem Laskowskim oraz chwilę później kolega Radek Kozak postanowił się ustosunkować do mojego poprzedniego wpisu, postanowiłem poruszyć (po raz N-ty w internecie) temat serwerów aplikacyjnych, a właściwie powodów dla których wybieracie ten, a nie tamten serwer aplikacyjny.
Co tak naprawdę jest powodem dla którego tworzycie aplikacje z użyciem wybranego przez Was serwera aplikacyjnego ? Czy jest to kwestia wymagań klienta, który posiada określoną licencję i wykupiony support na jeden z komercyjnych serwerów ? Czy może jest to Wasza własna propozycja, a klient ją zaakceptował ? Jak często stosujecie w swoich projektach darmowe rozwiązania (Geronimo, GlassFish, JBoss AS) ?
Ciekawi mnie też sytuacja od strony klienta, jakie są Wasze doświadczenia z decyzjami podejmowanymi przez klientów ? Oczywiście wiadomo, że klient klientowi nie równy więc i decyzje zależą od budżetu
Z własnego doświadczenia wiem, iż duży klient mniej chętnie zdecyduje się na nowinki techniczne i nowy serwer aplikacyjny, niż mniejszy. Jeśli chodzi o wydatki to oczywiście najczęściej jest tak, że mniejsze firmy zazwyczaj nie stać na wydanie kilkuset tysięcy na BEA WebLogic dlatego też decydują się na rozwiązania open source.
Nie bez znaczenia jest również dokumentacja serwera, braki w dokumentacji przeradzają się najczęściej w dłuższy okres developmentu a co za tym idzie w złotówki/dolary/euro
Więc z biznesowego punktu widzenia zastosowanie serwera o gorszej dokumentacji czy też supporcie może sprowadzić się do nieprzewidzianych wcześniej problemów.
Stąd też ciekawi mnie fakt, czy jeśli używacie rozwiązań open source to z jaką częstotliwością pojawiają się problemy z dokumentacją i czy Wasze problemy dało się rozwiązać we własnym zakresie ? A może właśnie potrzebny był support ?
Struts 2, NetBeans 6 i Glassfish
No i stało się, dziś zamieszczam pierwszą część tutoriala który będę publikował jako pliki PDF. Stwierdziłem, iż jest to najlepszy sposób na publikowanie tutoriali, pozwoli mi on zebrać wszystko do kupy a Wam ułatwi przeglądanie.
Ponieważ jest to pierwsza część więc liczę się z faktem, że pojawi się sporo uwag, zarówno merytorycznych jak i dotyczących wyglądu PDF`ów.
W tej części konfiguruję środowisko NetBeans 6 i tworzę przykładową, bardzo trywialną aplikację przy użyciu Struts2. Aplikację tą następnie uruchamiam na serwerze Glassfish, pewnie zapytacie dlaczego serwer aplikacyjny do uruchomienia prostej aplikacji ? Wybrałem Glassfish z dwóch powodów, pierwszy to dlatego, że aktualnie powiązany jestem z Sun Microsystems a drugi dlatego, że jako alternatywę miałem Apache Geronimo a mimo wszystko nie chciałem uruchamiać tego na zwykłym Tomcacie. Ostatnio rozmawiałem też z kolegą na temat porównania Glassfisha z Geronimo i w jego mniemaniu Geronimo wypada słabiej od Glassfisha, stąd przekonał mnie on dodatkowo do tego, iż mój wybór jest słuszny
Tutorial możecie pobrać tutaj, część ta jest przeznaczona dla osób początkujących więc jeśli znacie się cokolwiek na tworzeniu aplikacji webowych to nie znajdziecie w niej nic interesującego dla siebie ![]()




